Deweloperzy boją się budować domy

Deweloperzy przez kilka ostatnich lat zaczęli mocno iść w kierunku proponowania klientom zacisznych u niewielkich osiedli domków jednorodzinnych i bliźniaków. Wpasowywało się to w ogólny trend związany z podniesieniem zainteresowania nabywców domami własnym ogrodem, z dala od sąsiadów ze wszystkich stron zaledwie za ścianą. Domy – zwłaszcza te w modnych okolicach – jak Konstancin czy podkrakowskie wsie cieszyły się sporą popularnością. Cieszyły, bo teraz, klienci chętniej wybierają strzeżone osiedla blokowe. Dlaczego? Bo mieszkania w nich są po prostu tańsze.

Mniejsze możliwości kredytowe pozbawiły wiele rodzin możliwości przebierania w ofertach na rynku. Kupić muszą nie to co chcą, ale na co mogą dostać kredyt. A na kredyt o dom trudniej niż na bardziej chodliwe mieszkanie i mniejszym metrażu. W efekcie spadł popyta a deweloperzy zaczęli wycofywać się z podjętych inwestycji czy planów. Mając na koncie nie rzadko gotowe osiedla domów praktycznie puste nie chcą ryzykować.
Analitycy rynku nieruchomości ostrzegają że taka sytuacja może doprowadzić do tego, że za kilka lat ceny domów mocno skoczą w górę podaż będzie bowiem niezwykle mizerna.

fot.:bill barber/flickr.com