Dom pod Warszawą, ale z palmami
Riwiera Turecka w okolicach Warszawy? A dlaczego nie? Inwestor Budmen, postanowił zachwycić przyszłych nabywców domów w Wólce Radzymińskiej i każdy z domów w stylu dworku obsadzić czterema palmami. Domy wprawdzie wszystkie jeszcze nie stoją, ale palmy już tak – każda troskliwie opatulona na zimę plandeką. Bo choć mrozoodporne, to polskiej zimy jednak nie przetrwają.
Osiedle Riwiera Turecka składać ma się z 15 czterorodzinnych domów, które budowane są w stylu dworków. 26 km od Warszawy to niby sporo, ale w okolicy znajdzie się dogodna infrastruktura. W domach oferowane są dwupoziomowe mieszkania o powierzchni 100 m². Wykończenie pod klucz, a do budowy wykorzystano materiały najwyższej jakości. Inwestor reklamuje swoją inwestycję, jako wysoce oszczędną w eksploatacji.
To co jednak przede wszystkim ma wyróżniać te luksusowe domy w okolicy Zalewu Zegrzyńskiego, to palmy, którymi zachwycił się w Turcji prezes Budmenu. Teraz palmy zachwycać mają nabywców. Wydawałoby się, że połączenie architektury proponowanej przez inwestora z dość egzotycznymi w naszym klimacie palmami, pasuje bardziej do lokacji rodem z Ameryki Południowej, a w naszym klimacie będzie po prostu wyglądać dość kuriozalnie. Nabywcy jednak się znaleźli. Domy z pierwszego etapu inwestycji już sprzedane, a w ramach drugiego etapu, mamy do wyboru już tylko 3 apartamenty. Jak widać dość nietypowy (i mocno krytykowany) gust inwestora znajduje odbicie w estetyce nabywców. Nieco to przerażające, ale de gustibus non est disputandum prawda?

