Domy i świąteczne dekoracje ogrodów
Jeszcze kilkanaście lat temu, ozdabianie przydomowych ogrodów było niezwykle rzadkie i sugerowało raczej że właściciel spędził przynajmniej kilka lat w USA. Dziś, rzadko kiedy można spotkać dom, który pozbawiony były świątecznych - zewnętrznych dekoracji. W co i jak najchętniej dekorujemy przydomowe ogrody, place i podjazdy?
Dobór poszczególnych ozdób i światełek w sporej przewadze zależny jest od regionu kraju. Jedno jest pewne, jeśli jeden sąsiad wprowadzi na ogród coś nowego, reszta szybko pójdzie za jego przykładem. Są rejony gdzie domu dekoruje się skromnie, są i takie które wprost kapią od świecących reniferów i Mikołajów. Prym wiodą tu Beskidy, w których domy dekoruje się w iście królewski (choć nie zawsze gustowny) sposób. Szczególnie modne są wszelkie wielkogabarytowe rzeźby podświetlane przedstawiające poszczególne figury z Bożonarodzeniowej szopki, bądź elementy tradycji świątecznej - jak Mikołaj. Nie rzadko w Beskidach spotkać można domy gościnne, w których na każdym balkonie stoi osobna Święta Rodzina - w jednym domu są więc trzy małe Jezuski.
Poza tym kuriozalnym przeładowaniem, które tak cieszy turystów, z reguły domy mieszkalne dekorowane są już z wdziękiem i urodą.
Nauczyliśmy się już (choć zajęło nam to kilka lat) że:
- nie każda choinka na podwórku musi się świecić
- mały Świecący Mikołaj, obok wielkiej świecącej Matki Boskiej nie wygląda korzystnie
- im więcej mrugania, tym trudniej ogląda się telewizję
- dobra dekoracja nie zawsze oznacza horrendalne rachunki za prąd i świecidełko w każdym zakątku ogrodu.
- brzydkie nie zawsze można nazwać ?ekscentrycznym”

