Domy od deweloperów mniej popularne
Spada zainteresowanie domami budowanymi przez deweloperów na osiedlach podmiejskich. Nie znaczy to wcale, że nie chcemy mieszkać we własnym, przestronnym domu, ale wolimy wybudować sobie dom sami. Dlaczego?
Dom z oferty dewelopera kupić jest znacznie łatwiej niż wybudować go samemu – nawet jeśli własna budowa wychodzi nieco taniej. Przede wszystkim, nie musimy doglądać ekipy budowlanej, ani samodzielnie szukać określonych fachowców. Skorzystanie z oferty dewelopera przy zakupie domów to również często ułatwienie uzyskania kredytu oraz dostęp do doradców finansowych.
Z analizy dostępnych ofert na rynku wydaje się wynikać jeden wniosek – przeważająca większość domów dostępnych w ofertach u deweloperów to domy w zabudowie szeregowej lub bliźniaczej, nie zaś domy wolnostojące. Tymczasem osoby decydujące się na budowę domu z reguły chcą ciszy i spokoju rozumianego jako brak sąsiadów. Graniczenie nawet jedna ścianą z sąsiadem jest już jednak narażeniem się zarówno na wieczorną muzykę, brak swobody i poranne „dzień dobry”.
Często deweloperzy zapominają też o infrastrukturze. Osiedle – nawet piękne na wizualizacji – bez odpowiedniej oprawy w postaci dróg dojazdowych, ławki czy zieleni nie będzie się pięknie prezentować – a w odróżnieniu do własnego domu, działki na osiedlach na ogół są mniejsze i pozostawiają znacznie mniej swobody w aranżacji niż własny teren na którym można robić co się komu podoba.
Kolejnym zniechęcającym do korzystania z usług deweloperów elementem jest podawanie błędnego metrażu. Przykładowe 250m² dla większości osób oznacza powierzchnię użytkową rozumianą jako powierzchnia pokoi, kuchni i łazienek. Nie zaś klatki schodowej i ciągów komunikacyjnych. W efekcie więc zainteresowani domem nabywcy po przyjrzeniu się proponowanym planom rezygnują, a kilkukrotnie „nabrani” decydują na własną budowę.
Bywa też i tak, że deweloperzy chcąc wykorzystać położony atrakcyjnie pod względem architektury zieleni teren, zapominają o tym, że większość nabywców to jednak ludzie pracujący i posiadający dzieci – ważny jest zatem również dojazd do dużego miasta. W efekcie osiedle położone 15-25 km od miasta jeszcze może być atrakcyjne, ale to, które umiejscowiono 40 km od granic miasta już niekoniecznie.
Nowe inwestycje deweloperów, którzy celują w osiedla domów powinny więc być nieco bardziej rozważne – o ile bowiem budownictwo wielorodzinne ma się dobrze, również z tego względu, że w pojedynkę nabywca mieszkania w bloku nie wybuduje, to w przypadku domu – budowanego z myślą o całym życiu – ma alternatywę.


