Chcemy przyjść na gotowe!
czyli Polacy poszukujący domów pod klucz
Dość długo opieraliśmy się zachodnim trendom, woląc kupować domy niewykończone, które urządzalibyśmy własnym sumptem. Częściowo taka polityka wyboru wynikała z chęci dopasowania nowego wnętrza do własnych gustów, częściowo też, z przyczyn ekonomicznych. Zatrudnienie ekipy remontowej oraz samodzielny wybór paneli, baterii i ceramiki łazienkowej był tańszy niż zakup domu gotowego do zamieszkania. Czasy jednak się zmieniły i znacznie częściej, Polacy pytają obecnie o domy wykończone i gotowe do zamieszkania.
Z czego wynika ta zmiana? Tak naprawdę ze zmiany naszego stylu życia oraz…warunków ekonomicznych. O ile bowiem dawniej można było pozwolić sobie na to aby dom urządzać po godzinach pracy czy też brać kilka dni wolnego by pilnować wykańczającą łazienkę ekipę, teraz takie sytuacje są znacznie trudniejsze do realizacji. Pracujemy więcej (a ci których stać na własny dom, rzadko bywają bez pracy) i jesteśmy coraz bardziej zmęczeni – stąd opcja urządzenia domu po pracy i zabawy w małego majsterkowicza nie jest już ani przyjemna, ani potrzebna. Staliśmy się również bardziej wygodni. Coraz chętniej płacimy za to, że ktoś odbarczy nas w wykonywaniu czynności nudnych lub takich na których się nie znamy. Zamiast więc łamać sobie głowę znalezieniem uczciwej ekipy, wolimy sprawę tą pozostawić deweloperowi.
Dodatkowym plusem kupowania domu pod klucz jest de facto niższa cena jego urządzania niż gdybyśmy robili to samodzielnie. Deweloperzy mają bowiem liczne zniżki na materiały budowlane, kupują je bowiem hurtowo – to powoduje, że choć deweloper zarabia, my i tak oszczędzamy. Ekonomicznie zyskujemy też na podatku VAT – indywidualny zakup materiałów to bowiem 22%, a usługa wykończenia domu – 7%. 15% zostaje nam, więc w kieszeni.
Zgodnie z nowym trendem, coraz więcej deweloperów zaczęło więc proponować domy w różnych standardach wykończenia, a poszczególne elementy można zamawiać z katalogów. W ten sposób mamy dom niepowtarzalny, a jednocześnie nie musimy się martwić jego wykańczaniem.
fot.: Royce Hansman

