Paszporty energetyczne. Nie będzie łatwo

Od początku roku, każdy nowo budowany a także wynajmowany bądź sprzedawany budynek powinien zostać zaopatrzony w paszport energetyczny, czyli dokument opisujący klasę energetyczną budynku. Problem polega jednak na tym iż ustawa jest na tyle nieprecyzyjna, a infrastruktura w postaci uprawnionych audytorów tak słaba, że kłopoty z uzyskaniem certyfikatu mogą być poważne i kosztowne.

Audytorzy energetyczni. Problem nr 1

Brak osób uprawnionych do wykonywania certyfikacji.
Wprawdzie uprawnienia mają osoby z uprawnieniami projektantów, a także można zdobyć je uczestnicząc w kursach specjalistycznych oraz na studiach podyplomowych, to sporo czasu minie, zanim lista audytorów będzie na tyle duża, że na paszport nie będzie trzeba długo czekać. Na razie na liście audytorów z samego województwa mazowieckiego znajduje się 51 osób. Wprawdzie dochodzą do tego osoby z uprawnieniami związanymi z posiadaniem uprawnień projektanckich, ale osoby te nie chcą wykonywać certyfikacji energetycznych ze względu na zbyt niską opłacalność. Oczekiwanie na paszport energetyczny w sytuacji braku osób które mogą je wykonywać może trwać nawet miesiącami.

Certyfikaty energetyczne w blokach. Problem nr 2

O ile uzyskanie certyfikatu energetycznego na dom może nie być trudne – pod względem technicznym, o tyle przy posiadaniu mieszkania w bloku i chęci jego sprzedaży bądź najmu pojawia się problem. Otóż nie ma możliwości wykonania certyfikacji energetycznej dla pojedynczego mieszkania a jedynie całego bloku bądź kamienicy. W efekcie, osoba która chce wynająć mieszkanie, bądź je sprzedać i która będzie zobligowana do wykonania certyfikacji może zostać zmuszona do poniesienia kosztów certyfikacji całego budynku – reszta lokatorów może bowiem odmówić dokładania się do certyfikatu. Im przecież nei jest potrzebny.

Paszport energetyczny i jego koszty. Problem nr 3

Ustawa nie precyzuje ceny za certyfikat energetyczny. Ceny będą więc różne w różnych rejonach Polski. Są wprawdzie szacunkowe obliczenia kosztów pojawiające się w prasie (blok 30 lokali 12 tys. , dom wolnostojący do 150m? z dokumentacją 3 tys. zł), ale nie są to kwoty stałe i pewne. Dodatkowo, koszt takiego certyfikatu poniesie nabywca mieszkania a w przypadku najmu mamy dwa wyjścia:

  • wzrosną ceny najmu
  • więcej mieszkań wynajmowanych będzie na czarno

Na razie na szczęście jest furtka - ustawa nie precyzuje bowiem wysokości ani rodzaju kary za brak paszportu, choć może okazać się, że przy oddawaniu nowego budynku do użytku nie będzie możliwe uzyskanie odbioru technicznego.